Head & Shoulders – nie taki zły jak go malują

15 September 2011 | No Comments » | Jakub

Często przeglądając fora internetowe trafiam na bardzo rozbieżne opinie o szamponach >>> Head & Shoulders. Jedni twierdzą, że to najlepsze szampony przeciwłupieżowe, inni piszą o nich jedynie negatywnie, a prawda jak zwykle leży gdzieś pośrodku.

Moja opinia o Head & Shoulders

Reklamy tv przekonują nas, że dzięki H&S problem łupieżu zniknie, ale kto w dzisiejszych czasach bezkrytycznie wierzy w reklamy? Kto wierzy – sam jest sobie winien, owszem można traktować je jako pewne źródło informacji o produkcie, ale pokładanie ufności w hasłach reklamowych, których zadaniem jest jedynie przyciągnięcie uwagi odbiorcy i ew. zagranie na jego emocjach jest już czystą naiwnością.

Head & Shoulders nie rozwiązuje wszystkich problemów z łupieżem, ale w wielu przypadkach może pomóc.

Pomaga zwłaszcza wtedy gdy używany jest profilaktycznie lub tuż po zaobserwowaniu pierwszych oznak łupieżu (świądu na głowie, lekkiego ale jeszcze nieintensywnego złuszczenia skóry etc.). Zastosowany odpowiednio szybko i stosowany regularnie stabilizuje kondycję naskórka, zapobiega rozmnażaniu się grzybów powodujących łupież i przywraca skórze głowy równowagę. Dzieje się tak za sprawą aktywnego cynku, który jest jednym z podstawowych przeciwłupieżowych minerałów.

Kiedy H&S nie zadziała?

Na pewno przy zaawansowanym i przy intensywnym łupieżu. Stosowanie tego szamponu w takich przypadkach jest zwykłą rozrzutnością i świadczy moim zdaniem o nadmiernej niefrasobliwości. Łupież można w pewnym sensie uznać za dolegliwość czy wręcz chorobę skóry głowy (składa się nań łojotok czyli poważna dysfunkcja gruczołów łojowych oraz duża aktywność grzybów z gatunku dermatofilnych drożdżaków malassezia furfur, to z kolei przyczynia się do nadmiernego złuszczania skóry głowy i wszystkich odczuwalnych lub zauważalnych nieprzyjemnych zjawisk typu świąd i płatki łupieżu we włosach, na plecach i ramionach). Skoro tak potrzebny jest lek, a nie kosmetyk.

Podsumowanie

Ja osobiście uważam Head & Shoulders za zwykły szampon pielęgnacyjny. Zwykły, ale bardzo przydatny ze swym aktywnym cynkiem i extra składnikami pielęgnacyjnymi. Na półce też prezentuje się nieźle ze swoim niezłym designem (sporym plusem jest wg mnie to, że producenci w końcu zdecydowali się na wprowadzenie oddzielnych produktów dla kobiet i mężczyzn). Czasami go używam, to jeden z moich ulubieńców, zastrzegam jednak: z łupieżem, zwłaszcza tym uporczywym H&S prawie na pewno sobie nie poradzi. Jaki więc szampon wybrać? O tym już za moment w kolejnym poście.

No related posts.

Related posts brought to you by Yet Another Related Posts Plugin.